BLOG

post cover

Krioneuromodulacja to fachowe pojęcie oznaczające zabieg zamrażania zmarszczek. Metoda ta została opracowana w Stanach Zjednoczonych i stanowi nowinkę na polu medycyny estetycznej. Zyskuje ona coraz większą popularność, stanowiąc alternatywę dla tradycyjnych zabiegów takich, jak botoks, czy wypełnianie kwasem hialuronowym. Specjaliści uważają, że powoli zabieg ten będzie wypierać pozostałe propozycje.

Zamrażanie zmarszczek trwa około 15 minut! To tylko jedna z licznych zalet krioneuromodulacji. Do wykonania zabiegu wykorzystuje się prosty aparat, który wypełniony zostaje ciekłym azotem. Lekarz przykłada go obok nerwów, które odpowiadają za mięśnie twarzy. Znajdujące się w obrębie głowicy malutkie igiełki przekazują w głąb skóry strumienie zimnego powietrza. Wtedy właśnie następuje zamrożenia nerwu, a co za tym idzie przerwanie sygnału nerwowego oraz rozluźnienie mięśni. W efekcie zmarszczki zostają wyraźnie wygładzone. Ten stan hibernacji trwa przez około 4 miesiące.

Przed wykonaniem zabiegu lekarz aplikuje znieczulenie miejscowe, które niweluje wszelki dyskomfort. To bezpieczna procedura, a nerwy nie ulegają trwałemu uszkodzeniu. Nie ma tu żadnych zastrzyków, przez co zabieg jest bezpieczniejszy niż techniki o porównywalnej efektywności. Ogromną zaletą tej metody jest również niemalże natychmiastowy efekt. Po wyjściu z gabinetu obserwujemy, że zmarszczki są spłycone, twarz wygładzona, a owal poprawiony. Z czasem nerwy odzyskują normalną temperaturę, ale zimno tymczasowo zmienia ich działanie, przerywając na jakiś czas sygnał nerwowy.

Co więcej, po wyjściu z gabinetu obserwuje się o wiele mniej podrażnień oraz innych skutków ubocznych, niż w przypadku wszelakich zastrzyków (np. z botoksem). Działania niepożądane mogą jednak występować u osób bardziej podatnych na podrażnienia. Najczęściej są to: obrzęk, zaczerwienienie, stan zapalny, tkliwość na ból w miejscach aplikacji oraz ból głowy. W ciągu kilku dni wszystkie skutki uboczne powinny zaniknąć.

Krioneuromodulacja wykorzystywana jest przede wszystkim przy niwelowaniu zmarszczek na czole i bruzd między brwiami. To dlatego, że w tym obszarze występują pojedyncze linie i nietrudno odnaleźć nerw odpowiadający za konkretną bruzdę. Z drugiej zaś strony w przypadku tych zmarszczek, które najczęściej są dość głębokie, mogą nie sprawdzić się metody stosowane w innych obszarach twarzy.

Efekty widać już po jednym zabiegu i w zależności od stanu cery oraz oczekiwań, można na tym poprzestać. Czasem wykonuje się jednak do 8 zamrożeń. Dlatego tak ważne jest udanie się do dobrego lekarza, który najkorzystniej ustali plan leczenia.

Krioneuromodulacja to doskonała alternatywa dla botoksu, szczególnie w przypadku osób, które chcą uniknąć wstrzykiwani do organizmu toksyn. Azot to substancja naturalnie występująca w organizmie, dzięki czemu nie ma poważniejszych przeciwwskazań do wykonania zabiegu. Jest on mniej inwazyjny, a dzięki natychmiastowym efektom, sprawdzi się doskonale tuż przed ważnymi wyjściami. Koszt jednego zabiegu wynosi zazwyczaj tyle samo, co terapia z użyciem botoksu. Warto pamiętać, że choć efekty zaczynają zanikać po 4 miesiącach, to jest to czas porównywalny z okresem trwałości zastrzyków z innymi wypełniaczami. Zobacz również, co o botoksie piszą polki.pl

Kategorie
Naturalne metody × Porady